Netykieta - dla kogo?

Od małego uczono nas w szkole, że gdy wchodzi "pani" do klasy wstajemy i mówimy dzień dobry. Całe mnóstwo innych zasad wpajali nam rodzice, nauczyciele o babciach i dziadkach już nie wspominam - bo przedwojenne wychowanie to było coś o czym dziś możemy przeczytać chyba już tylko w książkach historycznych.

Obecnie żyjemy w tzw. czasach doby internetu i powszechnej komputeryzacji. Jednak czy fakt, że pseudo-inteligentne maszyny poprawiają za nas błędy ortograficzne (chociaż i tak nie wszyscy korzystają z tego dobrodziejstwa) zwalnia nas z "używania" kultury osobistej? Niestety wielu z nas uważa, że internet to taki "podwórkowy czepak". Odnosi się to zarówno do publikowania różnych treści w internecie np. posty na forach, w sieciach społecznościowych, komentarzach oraz mail-ach.

O ile jakiś margines tolerancji można przyjąć dla wpisów w sieciach społecznościowych, gdzie komunikujemy się ze znajomymi i bliskimi (chociaż warto byłoby brać pod uwagę, że praktycznie każdy może to czytać) o tyle nie pojęte jest dla mnie brak używania tzw. netykiety przez osoby publiczne w różnych formach wypowiedzi.

Uwielbiane przez wszystkich jest nadużywanie capslock-a czyli pisanie wielkimi literami np. "MIECZEWO walczy o dofinansowanie ŚWIETLICY" - pisanie WIELKIMI LITERAMI w internecie oznacza, że ktoś krzyczy. Proszę przeczytać powyższe zdanie krzycząc to co jest napisane dużymi literami - brzmi dziwnie ??? Jest całe mnóstwo taki udziwnień (wyśrodkowany tekst, kolorowe literki, różne czcionki w tym samym tekście, migające efekety, mrugające obrazki w mail-ach itd.).

To co autorom wydaje się, że jest poprawne, to przez innych może zostać w sposób zupełnie odwrotny odczytany.

Kolejnym problemem jest nadużywanie wulgaryzmów. Nawet o naszej gminie swego czasu było głośno, gdy to pewien bloger nadużył epitetów, które nie spodobały się adresatom. A wystarczyło sięgnąć po słownik języka polskiego, aby osiągnąć dosadny efekt bez konieczności ciągania się po sądach.  Zadziwiające jest to, że autor wpisów jest dziennikarzem w lokalnej prasie, a język którym się posługuje nie jest odzwierciedleniem jego profesji. W filmie Roxanne, w którym główną rolę grał Steve Martin, była rewelacyjna scena, w której został wywołany pojedynek na słowa określające wielki nos głównego bohatera. Zwycięzca (Steve) zmiażdżył przeciwnika ilością słów opisujący jego długaśny nochal, które wcale nie były wulgarne. A jednak można... :)

Mail-e. W szkole uczono nas pisania listów - pamiętacie? A co znaczy słowo e-mail - poczta elektroniczna, czyli napisanie mail-a to nic innego jak napisanie elektronicznego listu. Niestety wielu z nas o tym zapomina i pisze swoje "listy" jakbyśmy byli w erze kamienia łupanego. Nie mam myśli mail-i pisanych do znajomych, kolegów itp. (chociaż i w tej korespondencji miło byłoby stosowanie pewnych zasad), ale korespondencji ogólnej, pisanej do urzędów, firm, osób, które mało znamy. Rzadko spotykamy takie zwroty jak "Dzień dobry", "Szanowni Państwo". W podpisach brak istotnych informacji np. telefon kontaktowy, nazwa firmy (jeżeli jest to korespondencja firmowa) itp. Brak takich elementów to brak szacunku (zapewne nieświadomy) dla naszego odbiorcy. A przecież można w programie pocztowym wstawić podpis, w którym znajdzie się pozdrowienie, nasze personalia, dane kontaktowe itp. i przy każdej wysłanej wiadomości odbiorca będzie wiedział z kim prowadzi korespondencję, a i efekt takiego listu będzie większy (urzędnik bardziej życzliwe na to spojrzy, odbiorca oferty zwróci uwagę na kulturalne podejście do tematu).

Kolejny problem z mail-ami to załączniki. Niestety niewiedza nie zwalnia od poprawnego używania określonych narzędzi. Dzisiaj zrobienie zdjęcia zwykłym aparatem nie stanowi kłopotu (już telefony mają wypasione możliwości), ale później pojawia się problem, gdy takie zdjęcie ma pojemność np. 2-4 mb, do tego przesyłamy np. 10 zdjęć i robi się nam mail, którego objętość wynosi 40 mb. Kilka takich mail-i i nasza skrzynka się zapcha, program pocztowy odmówi posłuszeństwa (ewentualnie będzie strasznie wolno chodził), a o zużyciu limitu przesyłu danych nie wspomnę (dotyczy głównie użytkowników z internetem mobilnym).

A wystarczy zmniejszyć zdjęcie na potrzeby mail-a np. do 200 kb (niektóre programy pocztowe same to sugerują) lub skorzystać z serwisu udostępniania plików np. picasa (zdjęcia), dysk google lub dropbox (wszystkie pliki). Dzięki temu nasze komputery nie "spuchną" w ciągu krótkiego okresu czasu.

Bardzo ciekawy artykuł na temat poprawności pisania maili znajdziecie tutaj >>


Wikipedia tak podaje informacje o tej całej netykiecie czyli formie przyzwoitego zachowania się w internecie:

"Netykieta, podobnie jak zwykłe zasady przyzwoitego zachowania, nie jest dokładnie skodyfikowana, nikt też nie zajmuje się systematycznym karaniem osób łamiących te zasady, jednak uparte łamanie zasad netykiety może się wiązać z różnymi przykrymi konsekwencjami, jak np.: zgłoszenie nadużycia do działu abuse i odcięcie „niegrzecznego” osobnika od określonej usługi internetowej przez jej administratora.
Zasady netykiety wynikają wprost z ogólnych zasad przyzwoitości lub są odzwierciedleniem niemożliwych do ujęcia w standardy ograniczeń technicznych wynikających z natury danej usługi Internetu.

Zalecenia netykiety

Dla grup i list dyskusyjnych są to:
  • zakaz pisania wulgaryzmów
  • zakaz spamowania (m.in. wysyłania niechcianych linków do stron)
  • zakaz wysyłania tzw. „łańcuszków szczęścia”
  • nakaz zapoznania się z wykazem FAQ przed zadaniem pytania
  • stosowanie się do reguł pisania obowiązujących w danej grupie, np. sposób kodowania polskich liter, zasad cytowania, możliwości wysyłania (lub nie) wiadomości formatowanych w HTML-u, możliwości dołączania (lub nie) plików binarnych, co zwykle jest szczegółowo opisane w FAQ danej grupy
  • zakaz nadmiernego cross-postowania czyli wysyłania e-maili lub postów do kilku grup naraz
  • zakaz wysyłania listów (e-maili) do wielu osób naraz z jawnymi adresami poczty elektronicznej (stosujemy kopię ukrytą)
  • zakaz pisania nie na temat (OT – OffTopic)
  • zakaz pisania kilka razy z rzędu (szczególnie restrykcyjnie używany na forach posiadających funkcję edycji postu)
  • zakaz odpowiadania nad cytowanym fragmentem (topposting)
  • zakaz pisania wiadomości wielkimi literami
Dla usług interaktywnych (IRC, komunikatory, czaty, fora dyskusyjne na stronach WWW):
  • obowiązek korzystania z funkcji „Szukaj” na forach, przed założeniem nowego wątku (na omawiany już temat/problem)
  • zakaz floodowania
  • nakaz zapoznania się z FAQ danego kanału/forum/czatu i przestrzeganie zawartych tam zasad szczegółowych
  • zakaz nagabywania osób, które sobie tego nie życzą
  • zasady dotyczące znaków diakrytycznych – użytkownicy niektórych kanałów IRC nie życzą sobie używania polskich liter, natomiast na forach internetowych pisanie bez polskich znaków diakrytycznych bywa źle widziane; sprawy te regulowane są czasem przez lokalną netykietę lub FAQ, jak np. dla www.pl.irc[1])
  • dopuszczalne jest korzystanie z różnych języków na kanałach wielonarodowościowych
  • zakaz ciągłego pisania wielkimi literami
  • zakaz pisania naprzemiennie wielkich i małych liter (tzw. nowomowa internetowa, poke-pismo)
  • nakaz używania emotikon z rozwagą (mają być dodatkiem do tekstu, a nie główną treścią)
  • w dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem. Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas „per ty”, a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.

Dodatkowo dla korespondencji elektronicznej [e-mail]:
  • nakaz trzymania się wątku w korespondencji elektronicznej lub cytowanie e-maila [w przypadku braku takiej opcji w skrzynce]
  • nakaz dopisywania wątku korespondencji pod spodem [głównie dot. e-mail]
  • zalecenie, by sygnaturka nie miała więcej niż cztery linie. Do jej długości nie wlicza się linii poświęconej na delimiter."

(...)

Inne ważne informacje
  • W miarę możliwości nie używaj HTML – na grupach dyskusyjnych w ogóle, w poczcie elektronicznej – bez wyraźnej zgody odbiorcy.
  • Nie umieszczaj w wiadomościach załączników o dużej objętości. Użyj jednego z serwisów do udostępniania plików, a w wiadomości zamieść odnośnik do danego zasobu.
  • Pamiętaj o używaniu i deklarowaniu właściwego języka lub zestawu znaków właściwego dla danego języka. Zaleca się stosowanie ISO-8859-2 dla języka polskiego i UTF-8 dla tekstów wielojęzycznych, jednak lokalne zalecenia mogą nakładać większe ograniczenia (np. zakaz używania znaków diakrytycznych).
  • Pisz poprawnie, używając w miarę potrzeby wszystkich znaków danego języka i wykorzystując w pełni możliwości konfiguracji używanych programów. Jeśli program nie ma pożądanej funkcjonalności (np. nie obsługuje MIME czy nie ma słownika), zmień go na inny."

Ktoś może zapytać "o co tyle hałasu?". Nie podoba Ci się forma to nie czytaj. Jednak o ile przyjemniej byłoby się zagłębić w lekturze tekstu, który dobrze się czyta.

Ma to też inny aspekt - pokażmy naszym dzieciom, że odrobina kultury nie boli a powoduje, że stosunki międzyludzkie stają się łatwiejsze.

Na sam koniec pragnę dodać, że nie jestem polonistą ani też zawodowo nie zajmują się pisaniem tekstów. Często również popełniam błędy. Powyższy tekst ma na celu zwrócenie uwagi na problem ogólnie pojętej netykiety w naszym wirtualnym otoczeniu.

Chętnie przyjmę konstruktywną krytykę :)

  • Przepraszam, ale czy mógłbyś mi wyjasnić co to jest floodowanie ? Zdaję sobie sprawę, że język internetowy zawiera wiele własnych określeń (jak w kazdym zawodzie lub grupie np wiekowej), ale nie wszyscy są tak zżyci z netem, że potrafią rozszyfrować wszystkie zalecenia.
    Dziekuję.
    Alina

    0 Lubię
  • Sam do końca nie byłem pewien o co chodzi, ale na szczęście ta sama wikipedia, którą cytowałem podaje wyjaśnienie tego terminu:
    "Flood (ang. potop, powódź) – w informatyce wielokrotne wysłanie tej samej wiadomości lub wielu różnych wiadomości, lub pustych lub zniekształconych (zwykle celowo) pakietów bez wiadomości w bardzo krótkich odstępach czasu. Floodowanie (ang. flooding) może występować w programach komunikacyjnych używanych przez ludzi, jak i też na poziomie protokołów sieciowych."

    0 Lubię
  • Bardzo ciekawy i pożyteczny artykuł.
    Trochę tylko przeraża mnie słownictwo, myślałem, że co nieco wiem ale zwłaszcza końcówka tekstu mnie rozbroiła: emotikon, delimiter, HTML, ISO-8859-2, UTF-8, MIME... odpadam ;)
    Sądzę jednak, że główną myśl załapałem.

    0 Lubię
  • Takich specjalistycznych określeń używa Wikipedia, jednak najważniejszy jest sens - w internecie też obowiązują pewne zasady "dobrego zachowania" - taka była intencja artykułu :)

    0 Lubię

Skomentuj

Skomentuj jako gość

0
Twoje komentarze mogą być moderowane przez administratora.
warunki użytkowania.