Home Strefa zrzutu F16 Mediator pomoże się dogadać
Mediator pomoże się dogadać Email
Wpisany przez Sylwia SaÅ‚wacka   
niedziela, 13 grudnia 2009 20:52

Gdzie F16 zrzuci paliwo? Mediator pomoże się dogadać

Gazeta wyborcza, Sylwia Sałwacka z dnia 13-12-2009

Urząd Marszałkowski powoła mediatora, który będzie negocjował między wojskiem a gminami Kórnik i Mosina. Chodzi o granicę strefy zrzutu paliwa dla samolotów F-16 i ewentualne odszkodowania dla mieszkańców osiedli, które sąsiadują ze strefą

 

- To miało być ciche, urocze osiedle, z dala od miasta, kłopotów, blisko przyrody. A mamy jedno strapienie za drugim. Najpierw Polskie Sieci Elektroenergetyczne postawiły nam przed domami gigantyczną linię wysokiego napięcia, a teraz wojsko chce do pobliskiego lasu zrzucać paliwo z F-16 - skarżą się mieszkańcy osiedla Kamionki, którzy kilka dni temu spotkali się z posłami Platformy Obywatelskiej w Kórniku.

Strefa zrzutów to teren w pobliżu lotniska, nad którym w sytuacji awaryjnej pilot może zrzucić zbędny balast m.in. podwieszony sprzęt lub zbiorniki z paliwem. W skrajnym przypadku może się też katapultować.

Latem tego roku wojsko zwróciło się do marszałka województwa, by w planach zagospodarowania województwa uwzględniło buforową przestrzeń dla lotniska w Krzesinach. Proponuje, by strefa znajdowała się na terenach leśnych o powierzchni kilkudziesięciu hektarów między Kórnikiem, Kamionkami a Mosiną. - To obszar z dużym marginesem bezpieczeństwa. I w zasadzie jedyna możliwa lokalizacja dla podpoznańskiego lotniska - tłumaczy Marlena Bielewicz-Giochev, oficer prasowy 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu.

W Krzesinach stacjonują 32 samoloty F-16. Odbywają co najmniej kilkanaście misji dziennie. Pierwsze loty odbyły się tu trzy lata temu, ale decyzja o sprowadzeniu F-16 zapadła dużo wcześniej. Dlaczego wojsko dopiero teraz stara się o utworzenie strefy?

- Nie wiemy, wojsko tego nie tłumaczy. Nie ukrywam, że powstał duży problem. W okolicy planowanej strefy w ostatnim czasie powstało wiele nowych osiedli domów jednorodzinnych - mówi Jerzy Gładysiak, dyrektor departamentu infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim.

Mieszkańcy już zapowiadają protesty. Radni gminy Kórnik jesienią podjęli decyzję, że nie zgadzają się na wpisanie strefy do studium zagospodarowania przestrzennego i tym samym planu miejscowego. - Powód jest prosty: strefa zrzutów to już kolejna uciążliwość i zagrożenie dla naszych mieszkańców - tłumaczy burmistrz Kórnika Jerzy Lechnerowski.

Utworzenie strefy to zadanie rządowe. Teoretycznie więc rząd może nakazać samorządom lokalnym wpisanie strefy do studium. - Nie wyobrażam sobie jednak takiej sytuacji. Dlatego prawdopodobnie już w styczniu powołamy negocjatora, który rozpocznie rokowania między gminami a wojskiem dotyczącymi ewentualnej korekty granicy strefy i ustaleniem wysokości rekompensat dla mieszkańców - mówi Jerzy Gładysiak. - Do rozpoczęcia negocjacji brakuje nam tylko stanowiska gminy Mosina i uzupełnienia dokumentów przez wojsko.

Komentarze (0)
Napisz komentarz
Your Contact Details:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
Security
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.