Zalogowani użytkownicy

Brak

Galeria foto

Pełzające niebezpieczeństwo

Zdrowie

Uwaga na żmiję zygzakowatą

Zalet mieszkania na wsi wymieniać nie trzeba. Teraz zaczyna się najładniejsza pora roku, kiedy to z uroków obcowania z naturą możemy korzystać najbardziej. Warto jednak być świadomym zagrożeń, jakie mogą na nas czyhać między drzewami, na polach, w trawie. Ostatnio pisaliśmy o kleszczach, teraz chcielibyśmy napisać parę słów o niebezpieczeństwie, jakim jest żmija zygzakowata.

 

 

Gdzie czai się wróg

Żmija zygzakowata to jadowity gatunek węża, który występuje w Polsce, również w naszym regionie. Lubi podmokłe lasy oraz polany, na których może się wygrzewać w słońcu. W okolicach Mieczewa czy Rogalina jest bardzo dużo tego typu miejsc, dlatego spotkanie ze żmiją – choć z małym prawdopodobieństwem – to jednak zdarzyć się może, zwłaszcza zmija zygzakowatalatem.

Jak sama nazwa wskazuje, żmija posiada czarny zygzak na grzbiecie. Barwę ciała ma szarą, źrenice pionowe, o kolorze pomarańczowym – tak wygląda najpopularniejsza odmiana. Spotykane są również okazy o zabarwieniu brązowym, zielonkawym, czarnym lub rudym. Długość żmii wynosi od 40-55cm w przypadku samców, samice są nieco dłuższe – od 50 do 65cm. Niektóre okazy mogą osiągnąć długość nawet 80cm. Głowa żmii jest pokryta łuskami, ma kształt trójkątny i wyraźnie odznacza się od reszty ciała.

Spacerując po nadwarciańskich łąkach miejmy oczy szeroko otwarte. Żmija nie jest szczególnie aktywna i nie zaatakuje człowieka, jeśli nie poczuje się zagrożona. Zazwyczaj słysząc ludzkie kroki, żmije usuwają się z naszego pola widzenia. Spotkać je możemy również pod powalonymi pniami, w norach lub między gałęziami, a więc tam, gdzie żmija się ukrywa. Jeśli wybieramy się na spacer po lesie lub łące warto sandałki zostawić w domu i założyć zakryte buty, najlepiej za kostkę. A kiedy już będziemy w terenie, zanim usiądziemy w trawie czy na pieńku, rozejrzyjmy się najpierw czy miejsce to nie zostało upatrzone wcześniej przez gada.

 

Środki ostrożności i pierwsza pomoc

Środki ostrożności powinny nas uchronić przed ukąszeniem żmii, której jad jest silnie toksyczny, choć jego działanie dość rzadko kończy się śmiercią dla dorosłego człowieka. Według specjalistów, żmija nie jest w stanie jednorazowo wstrzyknąć takiej dawki jadu, aby zabić nią dorosłą osobę. Inaczej jest w przypadku dzieci czy osób starszych, dla których ukąszenie może okazać się śmiertelne. Najczęstsze objawy ukąszenia żmii to opuchlizna w miejscu ukąszenia (widoczne są dwie małe kropki po zębach jadowych), silny ból, krwotok. Czasem pojawiają się wymioty, zawroty głowy czy obrzęk języka.

Choć może to być nadzwyczaj trudne, po ukąszeniu żmii należy zachować spokój, aby nie podnosić ciśnienia krwi, które może przyspieszyć rozprzestrzenianie się toksyn las_kryjowka_zmiiw organizmie. Ukąszoną kończynę trzeba unieruchomić i w żadnym wypadku nie należy samemu wyciskać jadu lub nacinać miejsca ukąszenia. Samodzielne odsysanie jadu jest dopuszczalne, ale wyłącznie za pomocą specjalnie do tego przeznaczonej pompki. Na naszym rynku dostępny jest produkt marki Aspivenin. Jest on do nabycia w aptekach w Kórniku. Póki co nie jest dostępny od ręki, ale można go zamówić i wtedy będzie do odbioru następnego dnia. Koszt takiej pompki to ok. 87zł. Jest ona szczególnie przydatna dla alergików. Służy zresztą nie tylko do wyciągania jadu żmii, ale też szerszenia, osy, pszczoły i innych. Więcej na temat preparatu można przeczytać tutaj.

Jeśli nie posiadamy pompki, najlepiej niezwłocznie udać się na pogotowie lub do szpitala, aby uzyskać pomoc medyczną w postaci surowicy. W naszych okolicach pomoc uzyskamy w szpitalu w Puszczykowie, który posiada surowicę przeciwko jadowi żmii. Szpital mieści się przy ulicy Kraszewskiego 11, nr tel. 61 89 54 000.

pierwsza_pomocPomoc oraz przydatne informacje można też uzyskać w Poznaniu, w Ośrodku Informacji Toksykologicznej, który mieści się w szpitalu im. Fr. Raszei, przy ul. Mickiewicza 2, tel. ratunkowy: 61 847 69 46.

Na polskim rynku medycznym można nabyć surowicę i przechowywać ją w lodówce, koniecznie w temperaturze 2º – 8ºC. Koszt jednego opakowania mieszczącego jedną ampułkę to ok. 270 zł. Samodzielne użycie surowicy budzi jednak wiele kontrowersji. Zabierając ją ze sobą na spacer, nie przechowamy jej we właściwej temperaturze. Tymczasem jest to konieczne dla zachowania jej właściwości. Surowica nawet w trakcie transportu musi być przykryta lodem. Poza tym zdarza się, iż może wywołać skutki uboczne w postaci wstrząsu anafilaktycznego. Zaleca się przed użyciem surowicy wykonać najpierw próbę uczuleniową oraz zaopatrzyć się również w środki przeciwwstrząsowe. Aby nie zaszkodzić sobie lub naszemu dziecku, bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie chyba jednak oddanie się w ręce lekarza.

 

Miejmy nadzieję, że żadna z tych informacji nigdy nie będzie musiała zostać wykorzystana. Niemniej jednak, może warto sprawdzić jak dojechać do szpitala w Puszczykowie, lub wpisać w komórkę jeden z podanych numerów telefonu. Najłatwiej jednak uważać na to, gdzie stawiamy kroki lub robimy rodzinny piknik, tak aby nie był on tragiczny w skutkach.

Artykuł opracowałam w oparciu o:

 

http://jadowite.org/index.php/artykuy-opisy-gatunkow/144-vipera-berus-mija-zygzakowata

http://zdrowie.flink.pl/ukaszenie_zmii.php

http://jadowite.org/index.php/artykuy-jad/121-aspivenin-natychmiastowa-pomoc-po-ukszeniach


 

 

Komentarze  

 
0 #4 Niestety u nas występująTomek 2010-06-14 07:32
Niestety są znane przypadki ukąszeń przez żmije, które miały miejsce w naszych okolicach np. przy parkingu w Rogalinie :sad:
Cytować
 
 
0 #3 Sylwia 2010-06-14 06:25
O ile wiem, żmije w Wielkopolsce są rzadkie i występują głównie na torfowiskach, w odludnych miejscach. Więc nad Wartą spotkanie ich jest bardzo mało prawdopodobne. Najczęściej spotyka się tu niejadowite gady: zaskrońce, padalce i jaszczurki (zwinki i żyworodne). Wszystkie są pod ochroną.
Cytować
 
 
0 #2 Guest 2010-05-03 21:05
Ania, bardzo dziękuję za artykuł;-)
Cytować
 
 
0 #1 żmija zygzatowataszczepek 2010-04-30 22:14
Spotkałem tego gada w zeszłym roku dwukrotnie na grzybobraniu w rejonie Mościenicy w kierunku Borówca.W pierwszym dniu wygrzewała się na polance,a na drugi dzień jakieś 200m dalej i też na terenie nasłonecznionym .
Cytować
 

statystyki

169688
DzisiajDzisiaj315
WczorajWczoraj325
Ten tydzieńTen tydzień640
Twoje IP :38.107.179.239
Zalogowanych: 0
On-line: 28

Pogoda

Mieczewo
Opiekę sprawuje Studio Przy Lesie