| Nostalgia anioła |
|
| Wpisany przez Ania |
| piątek, 26 marca 2010 10:26 |
|
Tytuł: "Nostalgia anioła" ['Lovely bones']
Rok produkcji: 2009 Reżyseria: Peter Jackson Scenariusz: Peter Jackson, Fran Walsh, Philippa Boyens Obsada: Saoirse Ronan, Mark Wahlberg, Susan Sarandon Czy wiesz, co robi Twoje dziecko po szkole? Rodzice Susie Salmon nie wiedzieli. Podczas gdy jej mama rozkładała talerze na obiad, dziewczynka zaledwie kilkaset metrów od domu rozmawiała z sąsiadem. I po tej rozmowie nie wróciła do domu już nigdy. To streszczenie filmu Petera Jacksona „Nostalgia Anioła”. Historia, jakich wiele zostało pokazanych na filmowym ekranie. Ale żadna w ten sposób.
„Nostalgia anioła” to thriller, który wywołuje dreszcze, dramat, który wyciska łzy z naszych oczu i wreszcie fantasy, które przenosi nas do nieba. Film niezwykle zgrabnie łączy w sobie trzy gatunki, dając poruszającą całość. Konstrukcja filmu, a właściwie narratorka, którą jest zamordowana Susie, od pierwszych chwil zdradza nam co się wydarzyło i kto popełnił straszliwą zbrodnię. Mimo to film utrzymuje w napięciu. Zresztą nie to jest tutaj najważniejsze. Wraz z uśmiechniętą i piegowatą Susie Salmon wybieramy się w podróż w zaświaty. Nie żyjąca już dziewczynka nie potrafi rozstać się z przeszłością, z rodziną, z pierwszym chłopakiem, z życiem, które dopiero się dla niej zaczynało. Nie potrafi również pogodzić się z faktem, że jej morderca pozostaje bezkarnie na wolności, dojrzewając do popełnienia kolejnej zbrodni. Wraz ze wspomnieniami Susie wracamy do jej rodzinnego, sielankowego domu, który po zaginięciu dziewczynki zmienia się w przesiąknięte rozpaczą miejsce. Widzimy dramat, który przeżywają rodzice, zdezorientowane rodzeństwo, widzimy jasny i kolorowy pokój nastolatki, która nigdy do niego nie wróciła. Brzmi ckliwie, prawda? I tak jest. I ciężko było powstrzymać się od łez, zresztą nawet nie próbowałam. Postacią skutecznie rozweselającą zrozpaczoną rodzinę jest babcia, brawurowo zagrana przez Susan Sarandon, która nie rozstając się ze szklaneczką whisky i papierosem próbuje tchnąć więcej życia w dotknięty tragedią dom. W filmie nie ma drastycznych, krwawych scen. Jest za to kolorowe, bajkowe wręcz niebo, a właściwie czyściec. Są motyle, feeria barw i przenikająca do szpiku kości muzyka – widać tu rękę Petera Jacksona, który wcześniej przeniósł nas w bajkowy świat Tolkiena. To co uderza w filmie, to zderzenie niewinności, niesforności, piegów i marzeń o pierwszym pocałunku z ponurym i okrutnym światem psychopaty. Bliskość obu światów, jest tak realna. Scena, kiedy Susie jeździ na rowerze wokół domu i zło przyczajone w domu obok, za firanką. To mogło zdarzyć się wszędzie. Takie rzeczy dzieją się wszędzie. I to potęguje wrażenie, jakie „Nostalgia anioła” wywiera. Warto, aby na film wybrali się rodzice dzieciaków, nastolatków, nawet ci, którzy mieszkają na sielskich osiedlach w złudnym poczuciu bezpieczeństwa, że takie historie przytrafiają się innym. Zamiast oglądać programy typu „Ktokolwiek widział...” i tym podobne, lepiej przenieść się w fantastyczny świat widziany oczami rudowłosej czternastolatki, której historia na długo zapadnie nam w pamięć.
|








Kult w Puszczykowie
Muzycznie było średniawo, choć organi...
Pizza w Mieczewie ju...
Pizza w Mieczewie ju...
Pizza w Mieczewie ju...
A Ty - jak rozumiem - piszesz z Rio d...
Nabór do naszego zes...
a niepelnosprawnych tez przyjmujecie