Zalogowani użytkownicy
BrakOstatnie fraszki:
Galeria foto
Sonda
Z jakiego operatora usług korzystasz (dostawca internetu):
Wszystkich glosow: 38
Ostatnio skomentowano:
- Ania Kuśnierczak nagrodzona
:-) Teraz jestem usatysfakcjonow ana. Dziękuję za ...
29.04.12 22:44 - Ania Kuśnierczak nagrodzona
przesylam link do audycji emitowanej w radiowej JE...
29.04.12 07:44 - Angielski w Mieczewie
Informuję, że są jeszcze wolne miejsca, więc zapra...
24.04.12 02:32 - Czas Mosiny
Szczególnie powinny nas zainteresować strona 10 i ...
23.04.12 10:44
Dreszczowiec
Aktualizacja: wtorek, 25 stycznia 2011 09:42 Wpisany przez Łukasz niedziela, 19 września 2010 14:54
Sportowe
Drużyna Via Polonia Mieczewo Rogalin rozpoczęła mecz w następującym składzie: Dominik Miliński, Mateusz Pieprzyk, Wojtek Rozmiarek, Paweł Szymkowiak, Maciej Pabisiak, Łukasz Karalus, Artur Buksch, Michał Karalus, Damian Pabisiak, Marcin Pabisiak i Łukasz Śmigielski. Na ławce rezerwowych znaleźli się: Maciej Pieprzyk, Karol Korcz, Mateusz Stróżyński, Bartosz Nowacki, Bartosz Sznura, Krystian Płóciennik, Michał Szymański, Kacper Andrzejak, Maciej Pabisiak i Matusz Kudera.
Pierwszą bramkę w pierwszej połowie strzelił Artur Buksch. Po doskonale wykonanym rzucie rożnym, piłka spadła wprost pod nogi Bukscha i ten z dwudziestu kilku metrów oddał potężny strzał i pokonał bramkarza przeciwników. Niestety po pewnym czasie doszło do wyrównania. Zawodnik Prusinowa został faulowany, przeciwnicy z dość znacznej odległości wykonali rzut wolny, strzelając bezpośrednio na bramkę. Nasz bramkarz, Dominik Miliński, był za bardzo wysunięty, i piłka przelatując nad jego wyciągniętą ręką, wpadła do siatki. Pierwsza połowa, co dla wielu było zaskoczeniem, zakończyła się remisem 1-1. Chociaż zespól Via Polonia miał wiele dogodnych sytuacji, natomiast Prusinowo całe siły skupiło na obronie, to jednak piłkarze z Mieczewa i Rogalina nie potrafili skutecznie wykończyć licznych akcji ofensywnych.
W drugiej połowie nadal to Via Polonia naciskała a przeciwnicy umiejętnie bronili się, do momentu kiedy Michał Szymański zagrał z lewego skrzydła w pole karne, gdzie znajdował się już Michał Karalus a ten mierzonym strzałem zdobył bramkę, i wtedy Via Polonia objęła ponownie prowadzenie. Jednak na kilkanaście minut przed końcem powtórzyła się sytuacja z pierwszej połowy. Ponownie Prusinowo wykonywało rzut wolny, tym razem z około trzydziestu metrów. Padł strzał wprost na bramkę a bramkarz źle ustawiony wpuścił piłkę, która przeleciała tuż nad nim. I wtedy w naszej drużynie zapanowała nerwowa atmosfera. Drużyna z Prusinowa byłaby zadowolona z remisu, natomiast Via Polonię taki wynik nie satysfakcjonował. Jednemu z naszych piłkarzy nie wytrzymały nerwy, obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Cały czas Via Polonia atakowała, jednak bez większego efektu. Dopiero w samej końcówce, kiedy Artur Buksch wykonał rzut rożny, to w odpowiednim miejscu znalazł się Łukasz Karalus i głową skierował piłkę do bramki. Mecz zakończył się zwycięstwem Via Polonia 3-2.

























Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.