Zalogowani użytkownicy
BrakOstatnie fraszki:
Galeria foto
Sonda
Z jakiego operatora usług korzystasz (dostawca internetu):
Wszystkich glosow: 38
Ostatnio skomentowano:
- Ania Kuśnierczak nagrodzona
:-) Teraz jestem usatysfakcjonow ana. Dziękuję za ...
29.04.12 22:44 - Ania Kuśnierczak nagrodzona
przesylam link do audycji emitowanej w radiowej JE...
29.04.12 07:44 - Angielski w Mieczewie
Informuję, że są jeszcze wolne miejsca, więc zapra...
24.04.12 02:32 - Czas Mosiny
Szczególnie powinny nas zainteresować strona 10 i ...
23.04.12 10:44
U2 - 360 TOUR
Aktualizacja: środa, 10 lutego 2010 14:56 Wpisany przez Tomek sobota, 06 lutego 2010 14:24
Muzyczne
Wspomnienie U2 Chorzów 2009 - 360 TOUR !!!
W sierpniu zeszłego roku spełnił się wielki sen. To nie był koncert - to było coś ekstremalnie, fenomenalnie odjazdowego. Połączenie boskiej muzyki, charyzmy Bono i mega niesamowitego widowiska. Jeszcze teraz jak o tym myślę to dostaję gęsiej skórki. Niestety - żadna fotografia, ani żaden filmik, który widziałem nie jest w stanie oddać tej atmosfery tego co tam się działo...
Na początek - wielkie napięcie w oczekiwaniu na godzinę 17:00, gdy mieli otworzyć bramki i zacząć wpuszczać tłumy fanów (podobno było prawie 70 tys. ludzi...). Z zewnątrz widoczna była tylko górna część pająka, która zapowiadała coś niesamowitego:
Reakcje ludzi, którzy wchodzili na stadion (po przedarciu się przez kontrolę) były bardzo podobne - WOOOOOOW !!!! :
Ogromna scena, wyglądająca jak stacja kosmiczna - a przede wszystkim zapowiedź czegoś niesamowitego:

To było tak wielkie, że bez rybiego oka - nie dało się tego objąć z bliska (a cofanie się nie było wskazane - trzeba było trzymać miejsca blisko sceny - ok 20 m do sceny zewnętrznej):
Po prostu niesamowite:
Przy zachodzie słońca rozgrzewał nas Snow Patrol:
Gary Lightbody dawał się z siebie wszystko - to jest gratka, dla tak młodego zespołu - grać przed U2 na takiej scenie:

Tłum zaczynał szaleć:

A tu już przygotowania do głównego występu -na każdym przęśle siedziało trzech podwieszonych ludzików, którzy sterowali rakietami z oświetleniem - w sumie było ich 12-tu:

Godzina 21 coraz bliżej:
Jeszcze ostatnie rozgrzewki sprzętu - para buuuch:

I zaczęło się:
Totalny odjazd na maxa - ekran 360 stopni, który zaczął się rozjeżdżać:
Niestety trudne warunki oświetleniowe - i szał zabawy nie pozwalał robić dobrych fotek:
A tak wyglądał stadion po zakończeniu widowiska:

Tu wersja skrócona tego co tam się działo:
To już historia - warto było stać się jej częścią.
p.s.
Powyższe fotki były robione telefonem komórkowym - tak więc rewelacji nie ma ;)
Zobaczymy jak będzie na koncercie Depeche Mode :)

























Komentarze
Poruszałem się o kulach, ale i tak nie odpuściłem i musiałem to zobaczyć
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.