Zalogowani użytkownicy

Brak

Galeria foto

2012

Filmy

Tytuł: "2012" ['Farewell Atlantis']

Rok produkcji: 2009

Reżyseria: Roland Emmerich

Scenariusz: Roland Emmerich, Harald Kloser

Obsada: John Cusack, Thandie Newton, Woody Harrelson

 

Niech żyje rozbuchany marketing i zajawki kinowe! Kolejny raz daliśmy się nabrać. Tym razem mam na myśli najnowszy hit kinowy, megaprodukcję, która wdarła się przebojem na ekrany wszystkich multipleksów - „2012.” Koniec świata jest tematem chwytliwym, który raz na jakiś czas pojawia się w mediach i robi w nich ogromną furorę, zwłaszcza, gdy jest podparty naukowymi teoriami. Tym razem powinniśmy szykować się na apokalipsę w bardzo spektakularnym wydaniu.

 

 

Gdybym miała opisać film krótko i zwięźle, byłoby to tak: przesłodzona do bólu historia pewnej amerykańskiej rodzinki, z super tatą, szlachetnym naukowcem i jeszcze szlachetniejszym amerykańskim prezydentem w roli głównej. Akcja rozgrywa się w obliczu zagłady świata, która zdaje się być nieunikniona, w pełni zasłużona i przewidziana już przed tysiącami lat. Wielcy tego świata, a więc elity rządów, sprytni Chińczycy i majętni Rosjanie próbują jednak uchronić się od katastrofy, co umożliwić mają, wybudowane oczywiście w Kraju Środka, arki. Cały problem polega na tym, by się do nich dostać...

 

Obserwujemy zatem perypetie Jacksona, jego dzieci i byłej żony oraz kilku innych postaci. Gdyby nie przerażające tło wydarzeń (i tutaj brawa dla specjalistów od efektów specjalnych), byłoby to niedzielne kino familijne. Dialogi są tak banalne, że aż śmieszne.

 

Według mnie twórcy filmu zmarnowali potencjał „2012”. Nie wykorzystali zaciekawienia ludzi, wywołanego napięcia. Zamiast pokazać nam grozę przewidywanych wydarzeń, stworzyli film ciepły i dobry niczym reklama płatków śniadaniowych, tyle że z tsunami i wybuchami wulkanów w tle.

Komentarze  

 
0 #5 Kaletowa 2009-11-19 09:05
O, to daj znać jakie wrażenia :-)
Cytować
 
 
0 #4 j_1969 2009-11-19 09:00
Właśnie nachalny marketing spowodował, że nie idę na to coś do kina.
Cytować
 
 
0 #3 jerry&edyt 2009-11-19 08:42
witam
Niestety-zawsze tak jest z amerykańskimi mega-produkcjami:Dob ry pomysł, profesjonalny (czytaj:agresyw ny,nachalny i wszędobylski)ma rketing i reklama a sam film zazwyczaj rozczarowuje.Dlatego wybieramy się z żonką do kina tylko gdy można się spodziewać dobrych efektów specjalnych.Pozostałe filmy oglądamy w domu, ponieważ dla horroru, sensacji,komedi i itp. nie jest IMHO potrzebny multipleks.Ale na '2012' skorzystamy z opcji "środy z Orange" :D
Cytować
 
 
0 #2 Kaletowa 2009-11-19 07:49
Niestety, Łukaszu, nie oczekiwałabym zbyt wiele jeśli chodzi o stronę psychologiczną tego filmu. Na początku, kiedy zaczynały się pierwsze pęknięcia skorupy ziemskiej, ludzie popadali w histerię. Widać było podkręcane przez media przerażenie ludzi, gdzieniegdzie pojedynczych mesjaszy wieszczących apokalipsę. Rząd amerykański i inne zresztą też z premedytacją utrzymywały w tajemnicy przed ludźmi nadchodzący koniec świata. Prezydent amerykański przemówił do narodu w ostatniej właściwie chwili. Polityka rządu polegała na tym, aby na statki wybrać wyselekcjonowan ą grupę ludzi (i zwierząt) do przedłużenia gatunku. Jeśli w 2012 rzeczywiście ma być koniec świata to ciekawa jestem czy nasi już coś konstruują :-)
Cytować
 
 
0 #1 Łukasz 2009-11-19 07:12
Nie oglądałem filmu, ale pomysł wydaje się ciekawy. Z tym, że mnie by interesowała cała sytuacja przed. Czyli powiedzmy rządy światowe ogłaszają, że za 3 dni będzie koniec świata, i już nic nie można z tym zrobić. Apokalipsa.
I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsze i najbardziej fascynujące. Jak reagują ludzie? Co się dzieje? Same efekty specjalne akurat mniej mnie obchodzą. Chodzi bardziej o sytuację psychologiczną.
Cytować
 

statystyki

169634
DzisiajDzisiaj261
WczorajWczoraj325
Ten tydzieńTen tydzień586
Twoje IP :38.107.179.240
Zalogowanych: 0
On-line: 27

Pogoda

Mieczewo
Opiekę sprawuje Studio Przy Lesie