Zalogowani użytkownicy
BrakOstatnie fraszki:
Galeria foto
Sonda
Z jakiego operatora usług korzystasz (dostawca internetu):
Wszystkich glosow: 38
Ostatnio skomentowano:
- Ania Kuśnierczak nagrodzona
:-) Teraz jestem usatysfakcjonow ana. Dziękuję za ...
29.04.12 22:44 - Ania Kuśnierczak nagrodzona
przesylam link do audycji emitowanej w radiowej JE...
29.04.12 07:44 - Angielski w Mieczewie
Informuję, że są jeszcze wolne miejsca, więc zapra...
24.04.12 02:32 - Czas Mosiny
Szczególnie powinny nas zainteresować strona 10 i ...
23.04.12 10:44
Nocna randka
Aktualizacja: poniedziałek, 31 maja 2010 08:32 Wpisany przez Ania poniedziałek, 31 maja 2010 08:26
Filmy
Rok produkcji: 2010
Reżyseria: Shawn Levy
Scenariusz: Josh Klausner
Obsada: Steve Carell, Tina Fey, Mark Wahlberg
Ostatnimi czasy na naszej stronie i wielu innych dominują wieści dotyczące powodzi. Większość mostów nad Wartą stało się obleganymi punktami obserwacyjnymi. Trudno się dziwić. Aby jednak nie popadać do końca w fatalistyczny nastrój i oderwać myśli od wielkiej fali, można wybrać się do kina na śmieszną komedię. Taką, żeby płakać ze śmiechu. Na przykład na „Nocną randkę”.
„Nocna randka” to historia przeciętnego małżeństwa z New Jersey. Rozpędzeni, przytłoczeni domowymi obowiązkami Claire i Phil Foster próbują choć na chwilę wyrwać się z kieratu i zrobić coś romantycznego, a może nawet szalonego. Kiedy spontanicznie decydują się na zajęcie czyjegoś stolika w obleganym klubie, nie spodziewają się, jakie konsekwencje będzie miał ten na pozór błahy czyn. W wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności do akcji wkraczają bandyci, mafia i policja. Ciąg dalszy romantycznej kolacji stanowią pościgi samochodowe, włamania i mnóstwo innych szalonych zdarzeń. Claire i Phil próbują wyjść z opresji niczym zawodowcy, a wszystko to z uśmiechem, ironią i swoistym urokiem.
Dawno nie oglądałam komedii, podczas której rozbolał mnie brzuch od śmiechu. Od pierwszych do ostatnich minut filmu jesteśmy świadkami zabawnych sytuacji i dowcipnych dialogów między małżonkami. Z jednej strony są nieporadni i przerażeni, z drugiej strony zaskakują pomysłowością i ciętym językiem. Jedna z najlepszych scen ma miejsce w klubie go-go, gdzie Claire wraz z mężem wykonują brawurowy taniec przy rurze. Niesamowita jest również scena pościgu samochodowego, dodam tylko, że bardzo nowatorska i oczywiście śmieszna.
Choć historia ta jest nieprawdopodobna i szalona, jest w niej coś prawdziwego. Na sali kinowej z pewnością siedziało wielu rodziców, którzy w sobotni ranek są bezlitośnie budzeni przez dzieci. Matek, które po całym dniu pracy, gotowaniu i sprawdzeniu prac domowych swoich pociech, wczołgują się wieczorem do łóżka. Ojców, którzy zagonieni wracają wieczorem z pracy i choć chcieliby pobawić się z dzieciakami, nie mają już na to siły. Wielu z nas cierpi na te same bolączki, co Claire i Phil. Codzienność nas nie rozpieszcza. I właśnie dlatego spojrzenie na samych siebie z dystansu, z lekkim przymrużeniem oka może być chociaż chwilowym antidotum na znużenie życiem. A może nawet i motywacją do tego, żeby choć raz na jakiś czas wyjść do kina lub knajpki. Pamiętając by nie zajmować czyjeś rezerwacji. No chyba że szukamy naprawdę mocnych wrażeń.
A wracając do Warty – słyszałam przed chwilą, że poziom rzeki już nie powinien się podnieść.
























