Zalogowani użytkownicy

Brak

Galeria foto

Przerwane objęcia

Filmy

Tytuł: "Przerwane objęcia" ['Los Abrazos Rotos']

Rok produkcji: 2009

Reżyseria: Pedro Almodovar

Scenariusz: Pedro Almodovar

Obsada: Penelope Cruz, Lluis Homar, Blanca Portillo

 

Kiedy usłyszeliśmy o najnowszym filmie Almodovara, nie było wątpliwości, że się na niego wybierzemy. Od razu przyznaję, że nie jesteśmy jego wielkimi fanami i nie oglądaliśmy (jeszcze) wielu z jego filmów. Do „Przerwanych objęć” zachęciła nas Penelope Cruz w obsadzie.

 

 

Krytycy określiliby ten film jako romansidło, ktoś inny mógłby powiedzieć, że jest to pięknie opowiedziana historia miłosna z tragicznym zakończeniem. I pewnie każdy z nich miałby rację. Romansidło jest trafnym określeniem ze względu na fabułę. Piękna młoda kobieta związana jest z wiele starszym od siebie mężczyzną, bardzo zamożnym, dodatkowo „wyposażonym” w nastoletniego, pryszczatego i zdaje się homoseksualnego syna. Bajeczne życie zaczyna się komplikować, kiedy Magdalena postanawia rozpocząć karierę aktorską. Trafia na przesłuchanie do Mateo – reżysera filmowego. Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, Magdalena dostaje angaż w filmie. Komplikacje pojawiają się, gdy obsesyjnie zakochany w swej kochance Ernesto zatrudnia swego syna do filmowania procesu kręcenia filmu, a w zasadzie każdego kroku kobiety, zostaje producentem filmu, aby mieć wgląd we wszystko, co jest z nim związane. Z drugiej zaś strony w cieniu Mateo znajduje się Judit – jego współpracowniczka. Nie bez znaczenia jest też postać Diego, syna Judit oraz Ray X, wspomnianego już syna Ernesto Martela.

W tym miejscu poprzestanę może na opisie dalszych losów bohaterów, aby nie pomniejszać przyjemności oglądania filmu. Dodam tylko, że nie ma tu nic nadzwyczajnego. I chyba nie o to chodziło Almodovarowi, aby zaskoczyć widzów fabułą, jest ona przecież dość przewidywalna. Tyle w zakresie romansidła. Natomiast warto obejrzeć ten film ze względu na piękne obrazy, na zdjęcia, które przewijają się w tle. Ładnie oddany nastrój, zgrabna konstrukcja czasowa. Brak tu zbędnego patosu, atmosferę smutku, łagodzi z umiarem podawane, ciepłe poczucie humoru.

Co ciekawe, w filmie muzyka jest nieobecna, prawie niezauważalna.

Myślę, że dla fanów Pedro Almodovara jest to pozycja obowiązkowa. Dla wszystkich pozostałych – warto zobaczyć, zwłaszcza, jeśli oczekujemy od filmu czegoś więcej niż trzymającej w napięciu fabuły z zaskakującym zakończeniem.

Na sam koniec dodam jeszcze, aby nie sugerować się opisami filmu na portalu stopklatka.pl. Mam wrażenie, że autor tłumaczył opisy filmu z hiszpańskiego, a jedyne co oglądał, to plakaty filmowe.

 

 

Komentarze  

 
0 #1 AlmodovarŁukasz 2009-10-26 22:04
Właśnie też zamierzam wybrać się na ten film. Uwielbiam Almodovara, jego poczucie humoru, jego aktorki, te kolory! :-)
Cytować
 

statystyki

169631
DzisiajDzisiaj258
WczorajWczoraj325
Ten tydzieńTen tydzień583
Twoje IP :38.107.179.238
Zalogowanych: 0
On-line: 21

Pogoda

Mieczewo
Opiekę sprawuje Studio Przy Lesie