Zalogowani użytkownicy
BrakOstatnie fraszki:
Galeria foto
Sonda
Z jakiego operatora usług korzystasz (dostawca internetu):
Neostrada - 18.4%
Aerostrada - 55.3%
Telefonia komórkowa - 18.4%
Inne - 7.9%
Wszystkich glosow: 38
Sonda zakonczona : 19 Maj 2012 - 16:11
Ostatnio skomentowano:
- Spotkanie z burmistrzem
Pozwoliłem sobie wysłać informacje do p. Burmistr...
17.05.12 13:50 - Spotkanie z burmistrzem
Niejedna prośba była w kierunku p. Burmistrz, np. ...
17.05.12 13:31 - Spotkanie z burmistrzem
Na prośbę burmistrza !? Co jest grane – przecież t...
16.05.12 09:53 - Spotkanie z burmistrzem
To na wyraźną prośbę burmistrza jest zwołane to ze...
16.05.12 07:07
Tematy nieciekawe
Aktualizacja: poniedziałek, 13 czerwca 2011 09:05 Wpisany przez mieczewo.com sobota, 11 czerwca 2011 07:10
Różne
Rozmowa z radnym gminy Mosina Piotrem Wilanowskim
Piotr Wilanowski, 49 lat, żonaty, syn Maciej. Kandydował na radnego Rady Miejskiej w Mosinie w okręgu nr III z listy komitetu wyborczego „Koalicja Samorządowa”. Jest absolwentem Akademii Rolniczej w Poznaniu i Studium podyplomowego na SGGW w Warszawie. W 2010 roku podczas wyborów samorządowych zdobył 100 głosów, i jako kandydat KWW Koalicja Samorządowa otrzymał mandat radnego.
mieczewo.com: Proszę opowiedzieć o sobie, jak się Pan znalazł w Rogalinie? Skąd zainteresowanie polityką? Czy wcześniej już brał Pan udział w podobnych „społecznych” działaniach?
Piotr Wilanowski: Do Rogalina trafiłem, by realizować swoją pasję zawodową, którą jest ratowanie starych, parków. To przecież tu w Rogalinie mamy najciekawsze w Wielkopolsce historyczne założenie ogrodowo-parkowe. Po założeniu firmy dodatkowo miałem szansę uczestniczyć w rewaloryzacji przynajmniej trzydziestu parków na terenie zachodniej Polski.
Wychowałem się w mieście, które od początku mnie irytowało. Mieszkając w Rogalinie po mniej więcej trzech latach byłem pewny, że dobrowolnie do miasta nigdy nie powrócę.
W zasadzie polityką interesowałem się tyle co ok. połowa z nas – udział w wyborach i bieżące śledzenie polityki krajowej. To polityka w wymiarze lokalnym „przyszła” do mnie chcąc nieodwracalnie, a przede wszystkim niekorzystnie zmienić miejsce gdzie żyję.
Władze gminy planując bądź realizując swoje zamiary:
- osiedle „Grzegorczyka”,
- zabudowa łęgów wg projektu „Rogalin -ogród natury i sztuki”
- lokalizacja pola golfowego w samym centrum NATURY 2000,
- próba budowy domów socjalnych,
- wytyczanie kolejnych osiedli bez odpowiednich dróg dojazdowych – nie tylko nieutwardzonych, ale nawet bez odpowiedniej szerokości co prowokuje dalsze straty w środowisku (np. dzikie dojazdy przez dukty leśne, rozjeżdżanie pól z tratowaniem upraw),
- sprzedawanie ostatnich rezerw gruntu komunalnego co w przyszłości uniemożliwi realizacje podstawowych potrzeb cywilizacyjnych,
- wytyczenie dróg dojazdowych do nowych osiedli przez prywatne grunty mimo protestów ich właścicieli,
- i inne ……
sprowokowały mnie do wyrażenia sprzeciwu lub do próby podpowiedzi jak dany problem z miejscowej perspektywy wygląda i jak z korzyścią dla wszystkim można by go inaczej rozwiązać. Jednak głos zwykłego obywatela niewiele znaczy, można go łatwo zignorować nawet gdy, jak w moim przypadku, aktywnie uczestniczy w zebraniach wiejskich, w posiedzeniach komisji i sesjach Rady Miejskiej, w społecznych konsultacjach programu NATURA 2000, i w konsultacjach zmierzających do utworzenia mikroregionu skupionego wokół WPN. Ignorowanie obywatelskich opinii, podążanie „na skróty” przez kierowanie się przede wszystkim interesem Mosiny, a nie zrównoważonym rozwojem całej gminy sprowokowało mnie do kandydowania. Nie mam złudzeń – to miara dziejących się tutaj nieprawidłowości doprowadziła do wyboru właśnie takiego kandydata o takich a nie innych poglądach. Gdyby zgodnie z rzeczywistymi możliwości naszej gminy, skromnie ale logicznie i harmonijnie zarządzano rozwojem Rogalina zapewne wybrano by tutaj innego kandydata. Również i ja na pewno byłbym zainteresowany innym programem.
m: Czym się Pan zajmuje w Radzie? Jak dużo czasu zajmuje praca Radnego? Czy poza spotkaniami w Gminie ma Pan też jakieś obowiązki?
PW: Jak każdy Radny muszę na bieżąco orientować się w problemach przedstawianych Radzie do oceny. Przed każdą sesją trzeba rozpoznać, a nawet pogłębić informację przedstawioną na kilkudziesięciu lub kilkuset stronach. Praca Radnych doprowadza do wprowadzania licznych poprawek, zmierzających do udoskonalenia wymowy gminnych dokumentów, co ostatecznie sprzyja petentowi Urzędu. Wielokrotnie trzeba podejmować decyzje nawet te o największym ciężarze gatunkowym tym bardziej, że jako Radni opozycji bywamy osamotnieni w sprawowaniu funkcji kontrolnych wobec Urzędu Gminy. To często niewdzięczne zajęcie tym bardziej, że lokalne gazety skupione wokół ośrodka władzy bywają w swoich ocenach niesprawiedliwe dla opozycji, przeważnie nawet nie są zainteresowane obiektywnym przedstawieniem racji obydwu stron.
Sesje odbywające się raz lub dwa razy w miesiącu trwają zazwyczaj ok.5 - 6 godz. Trzy komisje w pracach, których uczestniczę po ok. 3,5 godz. każda (1. Komisja Ochrony Środowiska i Rolnictwa, 2. Komisja Edukacji, Kultury i Sportu, 3. Komisja Inwestycji, Mienia Komunalnego i Ładu Przestrzennego) to kolejne 11- 12 godzin obrad. Wiele czasu zajmuje przygotowanie się do prac komisji i sesji Rady, oceniam że przeciętnie w miesiącu zajmuje to ok. 25-30 godzin intensywnej pracy. Do tego dochodzą spotkania klubowe, koalicyjne, zebrania wiejskie, Rad Sołeckich, realizacja wniosków i zapytań Radnego. W miesiącu to w moim przypadku przeciętnie ok. 60 godzin pracy, plus czas poświęcony na dojazd.
m: Czy trudno połączyć pracę Radnego z pracą osobistą? Jeśli dobrze rozumiem praca Radnego nie jest Pana głównym utrzymaniem? Czy może Pan podać ile wynosi płaca Radnego?
PW: Moim głównym źródłem utrzymania jest praca etatowa w Muzeum i własna jednoosobowa firma. Dieta Radnego w Gminie Mosina to 1077 zł miesięcznie. Dodatkowe 60 godzin pracy w miesiącu to przede wszystkim uszczerbek dla czasu spędzanego z rodziną – sesje, komisje i inne spotkania odbywają się po godz. 16. Praca Radnego jest raczej korzystna dla efektów mojej pracy zawodowej. Nie ma kolizji czasowej, a z tej pozycji mogę skuteczniej zabiegać o ochronę powiązań widokowych założenia parkowo-pałacowego w Rogalinie, a także opiniować czy wręcz apelować o lepszą koordynację nieuniknionego lecz jakże często chaotycznego rozwoju lokalnego, z rzeczywistymi wyzwaniami cywilizacyjnymi np. rozwój infrastruktury, obsługa nasilonego ruchu turystycznego itp. Rozbudowywać można obszary uzbrojone we wszystkie media, u nas tworzy się nowe osiedla gdzie nie ma kanalizacji, utwardzonych dróg dojazdowych, gdzie nawet brakuje wody aktualnym mieszkańcom kreując w ten sposób coraz większe jej niedobory.
m: Jakieś hobby poza pracą? Czym lubi się Pan zajmować w wolnym czasie?
PW: Jak łatwo policzyć to niewiele czasu zostaje na prywatność. W zasadzie przestałem wędkować co było dla mnie najlepszą formą relaksu. Jeszcze znajduję czas by turystycznie jeździć rowerem (czasami do 80 km dziennie), spływać kajakiem polskimi rzekami. Zimą gram w ping ponga, oczywiście lubię dobry film, książkę, czasami teatr, ale przyznaję, że obecnie mam na to mało czasu.
m: Jakie są największe problemy i bolączki Rogalina? W jaki sposób stara się Pan podnieść jakoś życia mieszkańców tego malowniczego zakątka?
PW: Brak właściwej koordynacji rozwoju cywilizacyjnego objawiający się powstawaniem kolejnych osiedli mieszkalnych przy jednoczesnym nie inwestowaniu w infrastrukturę. Zamiast rozwiązywać problemy Rogalina nieprzemyślanymi decyzjami Urzędu tylko się je potęguje. Tym bardziej, że Gmina ma odpowiednie rezerwy i korzystniej było by rozbudowywać tereny już uzbrojone, gdzie jednostkowy koszt inwestycji w infrastrukturę dzięki dużej liczbie mieszkańców, będzie mniejszy i dużo łatwiej uzyska pomoc wielu instytucji finansujących. W tej chwili koncentruję się na powstrzymaniu sprzedaży tzw. ziemi sołeckiej, która stanowi dla Rogalina jedyną możliwą rezerwę cywilizacyjną – w przyszłości to miejsce gdzie powinien stanąć ośrodek zdrowia, świetlica, poczta, może kolejny sklep, fryzjer itd. Jednocześnie zabiegam o uaktualnienie do obowiązujących norm prawnych statutów sołectw. Sołectwom odebrano osobowość prawną, a jednocześnie czego wymaga prawo nie zapisano w ich statutach podmiotowej ich roli w podejmowaniu decyzji o mieniu komunalnym znajdującym się na ich terenie. To niedopuszczalne zaniedbanie uszczuplające należne prawa. Idea demokracji i samorządności wymaga, by możliwy zakres decyzji sprowadzić z piedestału Urzędu Gminy i oddać w ręce sołectw czyli zebrań wiejskich. Dzięki temu w przyszłości decyzje lokalne będą podejmowane z właściwej perspektywy, każdy z nas pozna moc własnego głosu co zdecydowanie zachęci wielu do większej aktywności społecznej. To jak na razie najlepsze rozwiązanie ludzkości i czas by zaczęło funkcjonować i u nas.
m: Ostatnio dość głośno było o „likwidacji szkoły w Rogalinie”, możliwe, że przez większość zaangażowanych osób przemawiały emocje, jeśli Pan może, to proszę pokrótce przedstawić jak się ma ta sytuacja obecnie.
PW: To bardzo kłopotliwe pytanie. Wiem więcej niż mogę na forum napisać. Mówiąc krótko to co już się stało i to co zaistnieje w najbliższym roku to kolejne etapy budowania „właściwej świadomości u niepokornego elektoratu”. Zachęcam do samodzielnego zbadania tematu.
m: Kolejna głośna kwestia to bloki socjalne i parking w Rogalinie. Jak teraz wygląda ten problem?
Koncepcja parkingu dla turystów jest już opracowana i omówiona na ostatnim zebraniu Fundacji im. Raczyńskich, a
m: Jak postrzega Pan Mieczewo? Co warto by zmienić w naszej miejscowości? Czy Gmina obecnie zajmuje się problemami Mieczewa? Jeśli tak to, jakimi, i na jakim etapie są prace?
PW: Mieczewo to stosunkowo ładna przydrożna wieś, w której wiele by można poprawić pod względem estetycznym, ładu przestrzennego, stanu nawierzchni drogowych, szerokości ulic, zaopatrzenia w wodę. Jak w wielu miejscach potrzebne są inwestycje w brakujące media. To dość oczywista prawda, która mam nadzieję będzie w miarę szybko realizowana. Być może Gmina przełamie wreszcie impas i zacznie skuteczniej, przynajmniej na poziomie średniej krajowej pozyskiwać fundusze pomocowe. Życzę tego i Państwu i sobie i obecnym władzom Gminy.
W dokumencie – „Realizacja budżetu na dzień 18.05.2011. przedstawiono następujące zadania obecnie realizowane na terenie Mieczewa:
- budowa sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnych na terenie Gminy Mosina w tym Mieczewo (sądząc po 19 miejscowościach na liście i stosunkowo małej kwocie przyznanej na ten cel 200 000, zł w Mieczewie niewiele realnie się zmieni – w Wieloletniej Prognozie Finansowej GM przedsięwzięcie rozpisane jest do roku 2017.),
- projekt i budowa chodników w Mieczewie ul. Szeroka – w przygotowaniu kosztorys inwestorski i przedmiar,
- budowa i rozbudowa oświetlenia drogowego – Mieczewo ul. Podgórna, Wichrowa w trakcie podpisywania umowy,
Oczywiście wiem, że oczekiwania na ten rok są znacznie większe np.: dokończenie budowy chodnika ul. Szerokiej, dokończenie nawierzchni asfaltowej ul. Szerokiej; dofinansowanie boiska do piłki nożnej; dalsze oświetlenie ulic Wichrowa, Pogodna, Świerkowa i Modrzewiowa, wykonanie projektu oświetlenia ul. Promienista, Słoneczna, Tęczowa i Szeroka. Na koniec mam dobrą wiadomość. Prawdopodobnie już w tym roku ruszy budowa odpowiednio grubej magistrali wodnej (inwestycja AQUANETU), która powinna ostatecznie rozwiązać problem dostawy wody do Mieczewa.
m: Co Pan sądzi o stanowisku Sołtysa, czy ma on jakiś realny wpływ na kształt danej miejscowości?
PW: Sprawny Sołtys może wiele dobrego zdziałać tym bardziej, że istnieje fundusz sołecki. Jeżeli mieszkańcy wsi zgodnie i właściwie określą najistotniejsze potrzeby to sukcesywnie rok po roku można je rozwiązywać. Należy też aspirować o fundusze zewnętrzne, tym bardziej, że Gmina przystąpiła do kolejnych programów pomocowych. Zmiany w prawie zmierzają do większego upodmiotowienia najniższych szczebli samorządności czyli między innymi sołectw. Problem polega na tym, że nasza Gmina niechętnie przekazuje tą władzę. Oczywisty dowód to nieuaktualnione do już obowiązujących standardów statuty sołectw, które precyzyjnie powinny określać możliwości gospodarowania mieniem komunalnym położonym na terenie sołectwa, a także potwierdzać prawo decydowania o tym mieniu. Mam nadzieję, że w przyszłości sołectwa będą dysponować poważniejszymi kwotami na realizację własnych potrzeb. W takim trybie wydawane pieniądze będą najlepiej przypilnowane a i trafność inwestycji będzie stuprocentowa.
m: Ostatnie pytanie. Jak zamierza się Pan kontaktować ze społecznością gminy?
To kolejna istotne zadanie dla radnego, które wymaga zaangażowania. Działania w Radzie to jedno a umiejętność przekazania o tym informacji to drugie. Oczywiste miejsca kontaktu to strony internetowe takie jak Pańska i zebrania wiejskie (na które mam nadzieję będę zapraszany), także strona internetowa Urzędu gdzie publikowane są zapytania i wnioski radnych. Staram się nie zaniedbywać osobistych kontaktów z mieszkańcami. Jako radny opozycji niestety nie mogę liczyć na obiektywne przedstawienie moich poglądów przez zależne od Urzędu media. A to jak się powszechnie mówi czwarta władza, która ma możliwości, by kreować określony wizerunek niezależnie od tak zwanej prawdy obiektywnej. Oczywiście jest szansa, że czytelnik głęboko zastanowi się nad przedstawianymi faktami i zadając sobie właściwe pytania odkryje nierzetelność dziennikarską. Ale czy rzeczywiście wszyscy zastanawiamy się głęboko nad podawaną nam informacją?
Często tematy jakimi się zajmujemy nie są powszechnie uznawane za ciekawe, nie porywają obywatela do żmudnej pracy nad rozwikłaniem wielu niuansów. Ja sam będąc radnym, poświęcającym wiele uwagi i czasu sprawom Gminy nie we wszystkich tematach jestem równie dobrze poinformowany. By właściwie przedstawić swoje stanowisko w danej sprawie trzeba o niej opowiadać przez dłuższy czas, co zazwyczaj zniechęca lub nuży rozmówcę. To prowokuje do używania uproszczeń, skrótów, które jednak często są opacznie rozumiane. Mimo tych ograniczeń chętnie podejmę się każdego działania upowszechniającego rzetelną wiedzę o poczynaniach Rady Miejskiej w Mosinie – oczywiście w miarę posiadanego czasu.
Przy tworzeniu materiału wykorzystano stroną www.rogalin.org
Więcej:
Wyniki wyborów samorządowych 2010
Fakty i emocje - Problem Zespołu Szkół w Rogalinie oraz parkingu i bloków
Proszę opowiedzieć o sobie, jak się Pan znalazł w Rogalinie? Skąd
zainteresowanie polityką? Czy wcześniej już brał Pan udział w podobnych
„społecznych” działaniach?
Dodaj komentarz
























