Zalogowani użytkownicy

Brak

Galeria foto

Dopalacze wracają!

Różne

Świąteczne prezenty :(

DopalaczeHandlarze dopalaczami, którym w październiku policja zamknęła sklepy w Polsce, wracają ze swoją ofertą tuż przed świętami. Zamówienia przyjmują w Czechach, a paczki z substancjami odurzającymi wysyłają do domu klienta albo do jednego z ponad dwudziestu paczkomatów na Śląsku.

"W te święta będziesz się uśmiechać" - obiecują właściciele serwisu internetowego i zachęcają do robienia zakupów w swoim wirtualnym sklepie. Sprzedawane w nim towary to zwykłe żetony używane do gry w kasynie, choć w podejrzanie wysokiej cenie (najtańszy żeton kosztuje 35,7 zł). Obowiązuje jednak promocja: do każdego zakupu dodawana jest gratis próbka reklamowa mieszanki TayFun. Jej nazwa łudząco przypomina nazwę innego dopalacza, Tajfuna, uchodzącego za najmocniejszą i najniebezpieczniejszą tego typu substancję. Ciężkie zatrucia osób, które go zażyły (dochodzenie w sprawie trwa), były przyczyną policyjnych kontroli w sklepach z dopalaczami.

Po błyskawicznym uchwaleniu przez Sejm przepisów uniemożliwiających obrót takimi substancjami w Polsce sprzedawcy przenieśli interes za czeską granicę, gdzie można nimi handlować legalnie. Choć nie wolno ich sprzedawać do naszego kraju, to serwis adresowany jest do Polaków, a jego klienci czują się bezpieczni, bo składając zamówienie, nie muszą podawać nazwiska ani adresu. Firma informuje zainteresowanych, że mogą zażyczyć sobie dostawy przesyłki oznaczonej kodem do jednego z samoobsługowych Paczkomatów 24/7 firmy InPost, których w samych Katowicach jest sześć, a w województwie śląskim ponad 20.

Rafał Brzoska, prezes zarządu InPost, jest zaskoczony tą sytuacją. - Nie akceptujemy dystrybucji dopalaczy i innych tego typu substancji za pośrednictwem naszej sieci. Nasz regulamin mówi, że niedopuszczalne jest umieszczanie w przesyłce substancji chemicznych lub ich mieszanin mogących spowodować zagrożenie dla zdrowia i życia ani narkotyków i substancji psychotropowych - przekonuje.

Dodaje, że każda próba dystrybucji dopalaczy za pośrednictwem Paczkomatów 24/7 uznana będzie przez InPost za łamanie prawa i zgłoszona organom ścigania.

Problem w tym, że ani pracownicy InPost, ani Poczty Polskiej, z której usług korzystają właściciele konkurencyjnego serwisu (również z siedzibą w Czechach), nie mają prawa sprawdzać, co zawiera nadana u nich przesyłka.

Konkurencyjny serwis mieszanki sprzedaje jako "ozdoby choinkowe". Wśród nich Speedway, który - jak zapewnia reklama na stronie internetowej - "po wysypaniu śniegu z wnętrza wystarczy na 3-6 razy do powieszenia na choince" ("śniegiem" w środowisku narkomanów nazywana jest kokaina i inne substancje do wciągania przez nos).

Jarosława Madejczaka, katowickiego terapeutę pracującego z ludźmi uzależnionymi, przeraża, w jaki sposób dealerzy dopalaczy śmieją się w twarz polskim władzom. Przestrzega, że ich ofensywa jest bardzo niebezpieczna, a szczególny niepokój powinna budzić w okresie świąteczno-noworocznym. - Młodzi ludzie często dostają pod choinkę pieniądze. Może ich kusić, żeby kupić za nie dopalacze i np. zaeksperymentować ze znajomymi podczas imprezy sylwestrowej, gdy po używki sięga się dużo chętniej - przestrzega Madejczak.

Z właścicielami serwisów internetowych można się kontaktować jedynie za pomocą poczty elektronicznej. Nie odpowiedzieli na e-maile "Gazety".

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Ostatnio aktywni

statystyki

168738
DzisiajDzisiaj306
WczorajWczoraj336
Ten tydzieńTen tydzień1623
Twoje IP :38.107.179.236
Zalogowanych: 0
On-line: 28

Pogoda

Mieczewo
Opiekę sprawuje Studio Przy Lesie