Zalogowani użytkownicy
BrakOstatnie fraszki:
Galeria foto
Sonda
Z jakiego operatora usług korzystasz (dostawca internetu):
Wszystkich glosow: 38
Ostatnio skomentowano:
- Spotkanie z burmistrzem
Pozwoliłem sobie wysłać informacje do p. Burmistr...
17.05.12 13:50 - Spotkanie z burmistrzem
Niejedna prośba była w kierunku p. Burmistrz, np. ...
17.05.12 13:31 - Spotkanie z burmistrzem
Na prośbę burmistrza !? Co jest grane – przecież t...
16.05.12 09:53 - Spotkanie z burmistrzem
To na wyraźną prośbę burmistrza jest zwołane to ze...
16.05.12 07:07
Bałkański kociołek -tureckie mosty w Bośni
Aktualizacja: piątek, 09 września 2011 14:26 Wpisany przez Małgorzata wtorek, 09 sierpnia 2011 00:00
Reportaże
Bośniackie mosty
Mosty, o których chcę opowiedzieć mają ciekawą historię.
Pierwszy z nich znajduje się w Wyszegradzie. Opisał go pięknie bośniacki pisarz, Ivo Andrić. Za powieść "Most na Drinie" otrzymał Nagrodę Nobla.
Nie byłoby tego mostu, gdyby nie pewien bośniacki chłopiec, który jak wielu innych został jako małe dziecko odebrany rodzicom przez Turków i oddany do korpusu janczarów.
Oddział turecki posuwa się w stronę rzeki Driny, a za nim zawodząc biegną matki, którym odebrano dzieci. Umieszczono je w przytroczonych do kulbaki koszach.Turcy odpędzają kobiety smagając je batogami, ale ale one idą dalej. Drina jest jednak dla nich przeszkodą nie do pokonania. Tu następuje ostateczne rozstanie - tak zaczyna się opowieść o moście i historii Bośni.
Po latach jeden z uprowadzonych chłopców zrobił w Stambule zawrotną karierę - został wielkim wezyrem. To właśnie on, Mehmed Pasza Sokolović sprawił, że powstał most w Wyszegradzie. Zaprojektowal go nadworny architekt Sulejmana Wspaniałego, Sinan.
Budowa mostu trwała 6 lat. Rwący nurt Driny czynił pracę przy budowie bardzo trudną. Okoliczna ludność zapędzona do niewoliniczej pracy, psuła nocą to, co zostało zbudowane za dnia w nadziei, że Turcy uznają to za zły znak i przerwą prace. Spisek został jednak wykryty, a przywódca wbity na pal.
Potem, kiedy most już powstał stał się chlubą mieszkańców Wyszegradu. Do dziś jest najciekawszym obiektem w mieście.
Drugi bośniacki most, most Łaciński w Sarajewie, dramatycznie zapisał się w historii XX wieku. To na nim serbski student, Gavrilo Princip, członek organizacji Młoda Bośnia, zastrzelił następcę tronu austro-węgierskiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żonę. Miało to miejsce 28 czerwca 1914 roku i było pretekstem do rozpoczęcia I wojny światowej. Spiskowiec wierzył, że zabicie następcy ronu położy kres austro-węgierskiej okupacji Bośni i Serbii. Co z tego wynikło - wszyscy wiemy.
Gavrilo Princip uważany jest za bohatera, most przez wiele lat nosił jego imię. Dziwi ten fakt, ponieważ I wojna światowa spowodowała ogromne straty dla narodu serbskiego - zginęło 25% ludności, aż 58% mężczyzn!![]()
Sarajewo - stolica Bośni i Hercegowiny.
Stare miasto ma orientalny wygląd, wzrok przyciągają minarety skąd rozbrzmiewa głos muezina nawołujący wiernych do modlitwy. Kim są Bośniacy? To Słowianie, którzy w czasie niewoli tureckiej przeszli na islam.
Trzeci turecki most z ciekawą historią to most w Mostarze - zbudowany w 1566 r. z 456 kamiennych bloków białego marmuru,
połączonych dodatkowo klamrami wykutymi z żelaza. Rozpiętość wynosi 29 m, a wysokość nad wodą wynosi ponad 20 m. Most służył ludziom przez 427 lat i był podziwiany przez podróżnych, a potem turystów .
W czasie wojen toczonych na terenach byłej Jugosławii, w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, strony konfliktów (a walczyli tam wszyscy ze wszystkimi) posuwały się do ludobójstwa i niszczenia dóbr kultury materialnej.
W roku 1992 Muzułmanie i Chorwaci toczyli walkę na śmierć i życie, a rzeka Neretwa była linią frontu. W listopadzie 1993 roku atak artylerii chorwackiej skupił się na Starówce Mostaru i historycznym moście. Każdy kto ogląda Stary Mostar musi dojść do wniosku, że strzelanie do zabytku klasy światowej (nie mającego żadnego znaczenia strategicznego w działaniach zbrojnych) było barbarzyństwem. W 2004 most został odbudowany, rok później wpisany na listę UNESCO. W mieście nadal sa widoczne ruiny. Przypominają o bratobójczej walce.

























