Zalogowani użytkownicy
BrakOstatnie fraszki:
Galeria foto
Sonda
Z jakiego operatora usług korzystasz (dostawca internetu):
Neostrada - 18.4%
Aerostrada - 55.3%
Telefonia komórkowa - 18.4%
Inne - 7.9%
Wszystkich glosow: 38
Sonda zakonczona : 19 Maj 2012 - 16:11
Ostatnio skomentowano:
- Spotkanie z burmistrzem
Pozwoliłem sobie wysłać informacje do p. Burmistr...
17.05.12 13:50 - Spotkanie z burmistrzem
Niejedna prośba była w kierunku p. Burmistrz, np. ...
17.05.12 13:31 - Spotkanie z burmistrzem
Na prośbę burmistrza !? Co jest grane – przecież t...
16.05.12 09:53 - Spotkanie z burmistrzem
To na wyraźną prośbę burmistrza jest zwołane to ze...
16.05.12 07:07
Narkotyki a teatr
Aktualizacja: piątek, 06 maja 2011 11:21 Wpisany przez Łukasz sobota, 19 marca 2011 20:11
Reportaże
Młodzi aktorzy poruszyli trudny temat narkomanii
(Tygodnik Śremski z 18.03.2011, nr wyd. 64)
W Kórnickim Ośrodku Kultury wystąpił Teatr Na Fundamentach, amatorska grupa z pobliskiego Szczodrzykowa. Wystawili spektakl pod tytułem „Dogonić swój cień”, w reżyserii Magdaleny Płanety, który powstał na podstawie głośnej książki Barbary Rosiak „Pamiętnik Narkomanki”.
Przedstawienie, choć krótkie, było bardzo intensywnym przeżyciem. Trzy młode dziewczyny zaprezentowały koszmar
nałogu narkotykowego w tak sugestywny sposób, że na twarzach widzów z łatwością można było dostrzec przerażenie, jak i współczucie. Przedstawienie rozpoczęło się od głośnego krzyku, a w zasadzie ryku, głównej bohaterki – alter ego Rosiak. Dziewczyna przez pół godziny dała spory pokaz aktorskich umiejętności, nie było wcale widać, że to teatr amatorski. Główna bohaterka biegała po scenie, szamotała się, wpadała w amok, żeby za chwilę opaść z sił i cała dygocząc, płaczliwym głosem zwierzać się ze swojej tragedii.
A krótko po tym ponownie walczyła albo dyskutowała z upiorami własnego umysłu czy z pielęgniarkami. Dodatkowo koszmar uzależnienia i rozedrganie umysłu, potęgowały efekty dźwiękowe w formie nieprzyjemnych zgrzytów lub ostrej rockowej muzyki. Spektakl, w dość przewrotny sposób, zakończył przebój Louisa Armstronga, „What a Wonderful World.”
Ją urzekła gra głównej bohaterki. – Bardzo młoda aktorka świetnie potrafiła oddać skrajne emocje, od dziewczęcej beztroski po rozpaczliwy brak nadziei. Byłoby dobrze, gdyby przedstawienie trafiło do gimnazjum i liceum – reżyserka chyba z myślą o tej młodzieży zrealizowała pomysł przełożenia utworu literackiego, pamiętników osoby uzależnionej, na język sceny – podsumowuje pisarka.
Przedstawienie było prawdziwym teatralnym katharsis, publiczność na pewno nie pozostała po nim obojętna, szkoda
tylko, że tak niewielu młodych widzów pojawiło się w KOK-u. Warto dodać, że spektakl odbył się w ramach projektu „Teatralne wyznanie odpowiedzią na trudne pytanie”, dofinansowanego z budżetu gminy Kórnik.
Tekst: Łukasz Sznura
Zdjęcia: Piotr Mastalerz
Przedstawienie było prawdziwym teatralnym katharsis, publiczność na pewno nie pozostała po nim obojętna, szkoda
Tekst: Łukasz Sznura
Zdjęcia: Piotr Mastalerz
– Idąc na przedstawienie, nie wiedziałam, czy sztuka poruszająca tak drastyczny temat, nie będzie zbyt przytłaczająca dla mojej piętnastoletniej córki – mówi Zofia Staniszewska, pisarka z okolic Kórnika. – O dziwo, mimo że spektakl był "mocny", spodobał się jej, a szczególnie zafascynowała ją trafnie dobrana muzyka. Do wieczora męczyła mnie o podanie nazw wszystkich wykonawców – dodaje.
Ją urzekła gra głównej bohaterki. – Bardzo młoda aktorka świetnie potrafiła oddać skrajne emocje, od dziewczęcej beztroski po rozpaczliwy brak nadziei. Byłoby dobrze, gdyby przedstawienie trafiło do gimnazjum i liceum – reżyserka chyba z myślą o tej młodzieży zrealizowała pomysł przełożenia utworu literackiego, pamiętników osoby uzależnionej, na język sceny – podsumowuje pisarka.
Przedstawienie było prawdziwym teatralnym katharsis, publiczność na pewno nie pozostała po nim obojętna, szkoda tylko, że tak niewielu młodych widzów pojawiło się w KOK-u. Warto dodać, że spektakl odbył się w ramach projektu „Teatralne wyznanie odpowiedzią na trudne pytanie”, dofinansowanego z budżetu gminy Kórnik.
Ją urzekła gra głównej bohaterki. – Bardzo młoda aktorka świetnie potrafiła oddać skrajne emocje, od dziewczęcej beztroski po rozpaczliwy brak nadziei. Byłoby dobrze, gdyby przedstawienie trafiło do gimnazjum i liceum – reżyserka chyba z myślą o tej młodzieży zrealizowała pomysł przełożenia utworu literackiego, pamiętników osoby uzależnionej, na język sceny – podsumowuje pisarka.
Przedstawienie było prawdziwym teatralnym katharsis, publiczność na pewno nie pozostała po nim obojętna, szkoda tylko, że tak niewielu młodych widzów pojawiło się w KOK-u. Warto dodać, że spektakl odbył się w ramach projektu „Teatralne wyznanie odpowiedzią na trudne pytanie”, dofinansowanego z budżetu gminy Kórnik.
Dodaj komentarz
























