Zalogowani użytkownicy
BrakOstatnie fraszki:
Galeria foto
Sonda
Z jakiego operatora usług korzystasz (dostawca internetu):
Wszystkich glosow: 38
Ostatnio skomentowano:
- Spotkanie z burmistrzem
Pozwoliłem sobie wysłać informacje do p. Burmistr...
17.05.12 13:50 - Spotkanie z burmistrzem
Niejedna prośba była w kierunku p. Burmistrz, np. ...
17.05.12 13:31 - Spotkanie z burmistrzem
Na prośbę burmistrza !? Co jest grane – przecież t...
16.05.12 09:53 - Spotkanie z burmistrzem
To na wyraźną prośbę burmistrza jest zwołane to ze...
16.05.12 07:07
Korespondencja zagraniczna
Aktualizacja: środa, 12 stycznia 2011 12:23 Wpisany przez Łukasz środa, 12 stycznia 2011 11:42
Felietony
Mieszkanka Mieczewa, Manuela, przesyła pozdrowienia z odległej Korei i dzieli się z nami spostrzeżeniami z tego egzotycznego kraju.
Zawitałam w Seulu, stolicy Korei, wczesną jesienią, kiedy to drzewa były jeszcze zielone a wilgotne i upalne dni juz w minęły. Wrażenia z początku mojego pobytu pozostały niezmienne aż do dziś. To kraj ludzi sympatycznych i ciekawych świata. Moja blond głowa nie robi tutaj większego wrażenia, bowiem obcokrajowców jest w Korei bardzo wielu. Nowym trendem stała się nauka koreańskiego. Język ten jest zdecydowanie łatwiejszy od innych azjatyckich. Nauka czytania Hangul'a (Hangeul - koreański alfabet) przeciętnie zajmuje kilka dni. Jak rozróżnić koreański od innych "krzaczastych" języków? To łatwe, ponieważ tylko w Hangulu znajdziemy kółeczka (우리 반의)
Na pierwszy rzut oka Korea może wydawać się zbyt ckliwa. Ludzie o dziecięcych słodkich twarzach, przeróżowione sklepy, mężczyźni chodzący w różowych bluzach czy koszulkach, a wszyscy modnie i nienagannie ubrani. Wielu obcokrajowców dało się nabrać na tę iluzję a prawda jest taka, że za słodkością kryje się ciężko pracujący Koreańczyk. Tutejsi ludzie chcą być idealni we wszystkim co robią. Muszą wyglądać atrakcyjne, czują się w obowiązku aby mieć odpowiedzialną pracę, dobre auto, a w szkole tylko najlepsze oceny. A to z kolei sprowadza się do jednego - do ciężkiej i wielogodzinnej pracy. I kto by pomyślał, że słowo Korea oznacza krainę spokojnego
poranka.Korea słynie na świecie z produkcji aut, telefonów komórkowych oraz z koreańskich dram (to serial koreański podobny do zachodnich miniserii, składający się zazwyczaj z 16 do 24 odcinków) i K-popu. Poznałam kilka osób, które uczą się koreańskiego tylko po to aby móc w oryginale oglądać ich ulubione seriale i filmy. Koreańskie produkcje uznawane są za jedne z lepszych w Japonii i Chinach. Ja jednak zamiast zachwycać się elektroniką czy branżą rozrywkowa, jestem pełna podziwu dla koreańskiej kultury i tradycyjnej kuchni. Korea ma niezwykle dużo do zaoferowania pod tym względem. Zapewne zdziwi was fakt, iż mogę tutaj zjeść koreańską wersję schabowego czy pierogów.
Więcej tajemnic zachowam na później. Niebawem ciąg dalszy wrażeń Manueli z pobytu w Korei. Zachęcamy również do przeczytania wcześniejszych obserwacji naszej mieczewskiej globtroterki.
Manuela w Londynie
Manuela na Majorce
























