Zalogowani użytkownicy
BrakOstatnie fraszki:
Galeria foto
Sonda
Z jakiego operatora usług korzystasz (dostawca internetu):
Wszystkich glosow: 38
Ostatnio skomentowano:
- Spotkanie z burmistrzem
Pozwoliłem sobie wysłać informacje do p. Burmistr...
17.05.12 13:50 - Spotkanie z burmistrzem
Niejedna prośba była w kierunku p. Burmistrz, np. ...
17.05.12 13:31 - Spotkanie z burmistrzem
Na prośbę burmistrza !? Co jest grane – przecież t...
16.05.12 09:53 - Spotkanie z burmistrzem
To na wyraźną prośbę burmistrza jest zwołane to ze...
16.05.12 07:07
Dynia pęka
Aktualizacja: środa, 08 grudnia 2010 22:22 Wpisany przez Ania sobota, 16 października 2010 18:26
Felietony
Jestem napęczniała jak wielka dynia. Nie tylko dlatego, że niebawem rodzę i mój brzuch jest coraz większy. Również moja głowa zaczyna przypominać wielką dynię. Taką, jakie pojawiają się na gankach naszych domów z okazji nadciągającego halloween. Dlaczego?
Nie będę pisać o plusach i minusach ciąży. Każda z kobiet przechodzi ten okres inaczej, jedne sobie chwalą, inne przeklinają. Co prawda, aktualnie ubolewam nad swoją niezdarnością, która sprawia, że przekręcając się z boku na bok przypominam orkę wyrzuconą na brzeg oceanu. Cierpię również na przypadłość zwaną demencją ciążową, ale dziś nie o tym chciałam napisać.
Otóż czuję się przygnieciona ilością informacji, jakich nawet nie spodziewałam się pochłonąć w czasie tych kilku miesięcy. Zaczęło się niewinnie, od czasopisma dl
a przyszłych mam, które kupiłam właściwie po to, by bardziej wczuć się w ciążę. W następnym miesiącu kupiłam kolejny numer, a potem jeszcze jeden, aż niespostrzeżenie dołączyłam do grona stałych czytelniczek pisma dla ”ciężarówek”. W międzyczasie na mojej półce pojawiły się poradniki dla przyszłych mam, pożyczone i zakupione, a każdy z nich określany mianem pozycji obowiązkowej. Przyzwyczaiłam się również do tego, że każda wizyta u pani doktor kończyła się wręczeniem mi reklamówki pełnej ulotek, poradników i kuponów promocyjnych na pieluszki. Do tego wszystkiego dochodzą regularne przekazy ustne od rodziny, koleżanek, krewnych i znajomych królika.
I z drugiej strony ja. Z ołówkiem, zakreślaczem, małymi karteczkami i kalendarzem w ręku. Uzależniona do robienia planów zaczęłam systematyzować wiedzę, układać listy, wyliczać, zaznaczać najważniejsze fragmenty najważniejszych fragmentów, przyklejać kolorowe karteczki. Zupełnie jak za studenckich czasów, kiedy na kilka dni przed egzaminem trzeba było wchłonąć cały semestr wiedzy.
Efekt? Coraz wyższy poziom zniechęcenia, frustracji, że sobie nie poradzę, że zapomnę, że pogubię się w harmonogramie. Dziecko pojawi się tak niedługo, a ja wciąż nie umiem zapamiętać, do którego tygodnia podawać smoczek, co ile godzin karmić oraz który olejek do kąpieli jest najlepszy. Koszmar, który mnie prześladuje – ostre światło sali porodowej, ja z maleństwem na ręku, pustą kartką w głowie i pałą w indeksie...
Zazdroszczę kobietom z afrykańskiego plemienia Himba. Ich ciąża też trwa 9 miesięcy. One zachodzą w ciążę i rodzą dzieci tak samo jak my. Tyle, że nie traktują ciąży jak przedsięwzięcia, które trzeba zorganizować. Zdają się na instynkt, który podpowie im, co robić.
Dziś rzuciłam książkę na podłogę. Chaos informacyjny zaczął przysłaniać mi radość oczekiwania. Dłużej tak nie chcę. Chcę spędzić te ostatnie kilka tygodni rozkoszując się idylliczną wizją domowej sielanki i anielsko grzecznej córeczki, nawet jeśli to nie będzie prawdą... A odpowiednie kropelki na kolkę wybiorę wtedy, gdy zajdzie potrzeba.

























Komentarze
Chodziło o rozdział o chorobach, komplikacjach i innych złych rzeczach. Nawet ja (bądź co bądź facet) podczas czytania zacząłem coś źle się czuć...
Tak więc prosze nie czytać teorii lecz miło spędzać czas.
Zdrówka życzę!
P.S.
Slow food to naprawdę fajne hobby - no i zabiera bardzo wiele czasu, co uniemożliwia zamartwianie się takim drobiazgiem jak błogosławiony stan.
Bez czarnowidztwa i depresji.
Życie później weryfikuje wszystko.
Nie ma czasu na zapominanie.
I są przyjaciele.
Wiem coś o tym...
Pozdro!
"Telewizja kłamie"
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.