Zalogowani użytkownicy
BrakOstatnie fraszki:
Galeria foto
Sonda
Z jakiego operatora usług korzystasz (dostawca internetu):
Wszystkich glosow: 38
Ostatnio skomentowano:
- Spotkanie z burmistrzem
Pozwoliłem sobie wysłać informacje do p. Burmistr...
17.05.12 13:50 - Spotkanie z burmistrzem
Niejedna prośba była w kierunku p. Burmistrz, np. ...
17.05.12 13:31 - Spotkanie z burmistrzem
Na prośbę burmistrza !? Co jest grane – przecież t...
16.05.12 09:53 - Spotkanie z burmistrzem
To na wyraźną prośbę burmistrza jest zwołane to ze...
16.05.12 07:07
Słowo na niedzielę
Aktualizacja: czwartek, 09 grudnia 2010 11:42 Wpisany przez Ania niedziela, 20 grudnia 2009 00:00
Felietony
Święta! Pomocy!
Nastał czas przedświąteczny. Jak na zamówienie sypnęło śniegiem, który tak fajnie skrzypi pod butami. Szał zakupów trwa i nie zamierzam się o nim rozpisywać. Trzeba to przeżyć i już. Pierwsze choinki pojawiają się w domach, a na elewacjach można już zobaczyć migające lampki. Od kilku lat coraz więcej osób, do których zresztą sama się zaliczam, narzeka na rozbuchaną przedświąteczną komercję, która panoszy się w marketach i reklamach, skutecznie pozbawiając nas autentycznego świątecznego nastroju. Święta powinny być czasem radosnym i rodzinnym, czyli dokładnie takim, jaki możemy zobaczyć w reklamie czerwonego barszczyku instant. Na szczęście oprócz reklam, coraz bardziej daje się zauważyć to, że Święta to również czas pomagania.
Przeczytałam ostatnio w szanującym się, ale za to mniej szanowanym przez innych piśmie, że znana zwłaszcza Poznaniakom Grażyna Kulczyk wcieliła się w rolę Świętego Mikołaja i pomogła dzieciakom spełnić marzenia. Gwiazdy biorą udział w koncertach charytatywnych, takowe zresztą odbywają się w naszej okolicy. Opłatek na Wigilię zakupiłam od sympatycznego aniołka, który to zbierał w ten sposób fundusze dla potrzebujących dzieci. Niebawem będziemy też mogli przeznaczyć 1% podatku z naszych ciężko zarobionych pieniędzy na to, by wspomóc chore dzieci albo ochronę populacji rysia w Polsce. Możliwości pomagania jest wiele.
Dobry to objaw, że w zalewie reklam, przy akompaniamencie tandetnych, ogranych co roku kawałków, jest miejsce dla szlachetnych zachowań. Ktoś mógłby powiedzieć, że pomagać należy cały rok. Zgadza się. Ale jest coś takiego w tych przedświątecznych dniach, że łatwiej jest nam wyciągnąć pomocną dłoń do innych, pchając drugą wózek pełen zakupów. Sami szykując się do świątecznego stołu jesteśmy wrażliwsi na potrzeby tych, którzy za takim stołem nie usiądą.
Gdzie zatem miejsce na ironię, która powinna w którymś miejscu tego felietonu się pojawić? Cóż, nie zamierzam wyśmiewać gwiazd i gwiazdek tchniętych altruistycznym duchem, ani tych, którzy pomagają przy okazji zapychania wózka w markecie. Każda pomoc jest ważna. Nawet tak nieznaczna jak wydrukowanie dwóch kartek papieru i zaniesienie ich sąsiadowi, który nie dysponuje komputerem, a tym bardziej drukarką.
Jak podaje słownik języka polskiego PWN pomoc to „działanie podjęte dla dobra innej osoby”. Spójrzmy więc jak pojemna jest to definicja, ile drobnych i niepozornych uczynków może się w nią wpisać. Brzmi górnolotnie? Wywołuje ironiczny uśmiech na twarzy? Na szczęście są ludzie, których takie reakcje nie zniechęcają.


























Komentarze
P.S.
Choć z drugiej strony - "lepszy rydz niż nic", wiec radujmy się z każdego, kto otworzy swe serce :cheer:
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.